To już trzecia premiera, w której wystąpiła młodzież, z którą w Konińskim Centrum Kultury pracuje Jarosław Sparażyński, instruktor teatru, recytacji i reżyser widowisk z udziałem adeptów sztuki teatralnej. Tym razem, na Małej Scenie, wystąpiła grupa Druga Trema. Dziewczyny przedstawiły ptasie afery, które rozgrywały się na jednym z miejskich podwórek. Nic dziwnego, że Gołębie, Wróbelek i Kocur wystąpiły w streetowych kostiumach, a w tle słychać było rytm hip-hopu. Wprowadziło to Widzów w klimat blokowisk i niegrzecznych przygód głównych bohaterów spektaklu „Dziób w dziób”.
Jarosław Sparażyński wybrał dla młodych aktorek tekst poznańskiej dramaturg, piszącej sztuki dla dzieci i młodzieży, Maliny Prześlugi. Został on przez niego zaadaptowany na potrzeby grupy Druga Trema, w której pracują jedynie dziewczyny, postaci na scenie pojawiło się też mniej niż w tekście autorki.
Bez "smrodku pedagogicznego"
Przedstawienie „Dziób w dziób” poruszyło kwestie tolerancji, akceptacji, przynależności i skutków odrzucenia jednostek przez grupę czy społeczność. Temat bardzo poważny został rozładowany przez zabawne sytuacje i dialogi, a jednocześnie nie odebrał mu wagi. Miał mądre przesłanie, lecz dzięki poczuciu humoru i swadzie nie było w nim czegoś, co Melchior Wańkowicz, pisarz, reportażysta i fotograf, nazwał „smrodkiem pedagogicznym”. A co zdarzyło się na scenie?
Oto na scenę wkracza banda mocarnych Gołębi, głośna, pewna siebie i spójna. Okazuje się wnet, że jedna z ich koleżanek, Jadwiga, zaginęła… Gołębie postanawiają wziąć sprawy we własne skrzydła. O zjedzenie Jadzi oskarżają Kocicę Dolores. Planują strategię zemsty, nie mogąc tego tak zostawić. – Honor, Mariola! – woła jedna z Gołębic, zagrzewając inną do walki. Myślą: a może by tak wprawić w ruch dzioby i pazury? Albo zaatakować z powietrza masowo i obsryndolić kota znienacka? Komory obsryndalające otwarte? I prawie, prawie udałaby się ta ustawka, gdyby nie mały, szary Wróbelek o imieniu Patrycja, niepasujący do grupy mocarnych Gołębi. Tylko on, spotykając na swojej drodze Kota Dolores, zagadał z nim jak człowiek, pomógł w potrzebie i wyjaśnił sprawę zaginionej Jadzi…
Czy gołębie smakują kotom?
Okazało się, że Kotu wcale nie smakują gołębie, bo mają pchły i on się tego nie dopuścił! Reszta zgrai nie chce w to uwierzyć, łatwiej jej przyjąć stereotyp, że Kot to największy wróg i jego wina jest pewna. Okazało się też, że nieprzyjacielem Wróbla, mogą być inne Wróble, ale jak do tego doszło, nie opowiemy. Przy najbliższej okazji sami możecie zobaczyć tę fantastyczną sztukę! Powiemy tylko, że Jadzia wcale nie została pożarta przez Dolores. Wręcz przeciwnie, spędziła fantastyczne wczasy w Polsce na tyłach piekarni, podjadając okruszki pumpernikla, ciabaty i innego pieczywka. Honor dla Wróbla Patrycji!
Do zobaczenia na scenie
Premierę „Dziób w dziób” zakończyło uroczyste wręczenie dyplomów i upominków aktorkom Drugiej Tremy przez Pana Reżysera, Jarosława Sparażyńskiego. Grupa mocarnych Gołębic, Wróbel i Kot odwdzięczyli/ły się swemu fantastycznemu instruktorowi teatru kwiatami i czekoladkami. Widowisko oglądali i przeżywali rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, ciocie, wujkowie oraz koleżanki i koledzy: Jagody Sznajder, Marceliny Ratajczak, Joanny Jucyk, Anny Łajdeckiej, Łucji Szymczak, Agaty Marciniak, Jagody Kałkowskiej, które wystąpiły w tym przedstawieniu 23 czerwca na Małej Scenie Konińskiego Centrum Kultury. Pięknych wakacji. Wracajcie na scenę w październiku!
Fot. Olga Marcinkowska











