W marcowym Salonie Poezji i Literatury Lech Dyblik przeczyta „Fragmenty winem poplamionego pamiętnika” Charlesa Bukowskiego. Przypadek sprawił, że będzie to akurat w 32. rocznicę śmierci amerykańskiego pisarza i poety, który podobnie jak gość najbliższej odsłony, nie poddawał się konwenasom. Jeden obrazoburca, bywalec spelunek i torów wyścigowych, drugi – charyzmatyczny aktor, mistrz drugiego planu. Ich drogi skrzyżują się wkrótce w Konińskim Centrum Kultury, co – ufamy, stanie się dla widzów intelektualną przygodą.
Charles Bukowski, pisarz amerykańskiego, niemieckiego i polskiego pochodzenia, miał w życiu kilka pasji, były nimi alkohol, kobiety, hazard i literatura. Jako dzieciak dorastał w przemocowej rodzinie, co później sprawiło, że konsekwentnie wymykał się strukturom, konwenansom, nakazom i wszelkiej kontroli. Słowa, które słyszał w domu rodzinnym: „nie wolno”, „trzeba”, „należy” – wyleciały na dobre z dorosłego słownika Bukowskiego. Studiował dziennikarstwo, studiów nie ukończył, parał się ciężką, bezsensown ą czasami, fizyczną pracą. Classes are for asses – mawiał i chyba lepiej tego nie tłumaczyć. Zakochiwał się bez pamięci w kolejnych kobietach, ale jego największą namiętnością były alkohol i konie, na które stawiał ostatniego centa. Mawiał też: Nie mam sobie równych jako kronikarz wódy. Wywalany z kolejnej roboty, mieszkał w tanich hotelach i czynszówkach. Jedynym „meblem”, z którym się przeprowadzał była maszyna do pisania. Charles Bukowski pisał dużo, często, także dla pieniędzy. Opowiadania, powieści, poezje, artykuły i felietony – słał do gazet. Jego pierwszymi wydawcami byli Jon i Louise Webb, a później John Martin, właściciel Wydawnictwa Black Sparrow Press, w którym ukazała się większość jego dzieł. Stworzył swoje alter ego – Henry’ego Chinaskiego, postać, która pojawia się na łamach jego książek i wierszy (m.in. w „Faktotum”, „Z szynką raz”, „Listonoszu”, „Kobietach” czy „Hollywood”). Często wdawał się w bójki, chociaż ludzi unikał jak ognia. Kilka ze swych wierszy poświęcił kobietom, dwóm miłościom życia. Poezja jest tym, co się zdarza, gdy nic innego nie może – stwierdził Bukowski, dla którego pisanie było ucieczką przed światem, ludźmi i jedynym wyjaśnieniem dla życia pełnego brutalności i sprzeczności, które można odnaleźć w tytułach jego kolejnych tomów.
Fragmenty „Fragmentów winem poplamionego pamiętnika” autorstwa Bukowskiego przeczyta w Salonie Poezji aktor wyjątkowy, który uczynił z epizodu filmowego majstersztyk, bard z gitarą, który do czasu przechodził podobną co Bukowski drogę. Mowa o Lechu Dybliku, twórcy charakterystycznych i wyrazistych ról w ponad 100 filmach (także w serialach). Podobnie jak Bukowski nie biorący jeńców, chropowaty, prawdziwy, żyjący jednak na trzeźwo.
Miło nam więc Państwa poinformować, że spotkanie z dwoma gigantami – literatury, aktorstwa i życia – odbędzie się 9 marca o godz. 18.00 na Dużej Scenie Konińskiego Centrum Kultury. Bilety na wydarzenie są dostępne na kckkonin.bilety24.pl i w kasie przy Placu Niepodległości 1.


